home PIÓRKO SARAJ, Wywiady/Recenzje `you got to do what you got to do`

`you got to do what you got to do`

– Czy nad twoim biurkiem nadal wisi na pinezce cytat: „Co masz zrobić jutro, zrób dziś”?

– Nie : ) W momencie kiedy wystawiasz się na naświetlanie jednego bodźca z tą samą częstotliwością następuje habituacja i bodziec przestaje działać. Staram się dość często zmieniać sposoby oddziaływania na siebie samego.

11212201_1657128727843557_434533156_n

– Co teraz na Ciebie oddziałowywuje?
– Kalendarz!

– Skutecznie?
– Planuję codzienne czynności od wstawania przez granie czy siłownie lub inne czynności i to organizuje mi prace całkiem skutecznie. Najważniejszym zadaniem dla mnie w życiu codziennym jest szukanie inspiracji we wszystkich co robię. Gdzieś w serduchu chcę wstać z rana więc przekonuje swój mózg, że będzie to niesamowita przygoda!
Mam wrażenie, że wszyscy dokładnie wiemy co chcielibyśmy robić, natomiast szybko racjonalizujemy sobie nasze wewnętrzne decyzje i szukamy wymówek, które będę wystarczająco dobre żeby czegoś nie robić.
Staram się medytować nad tym jak najczęściej. Zwiększona świadomość siebie i swoich procesów pozwala lepiej nad nimi panować.

– Rzuciłeś studia, nie zostałeś filologiem. Dlaczego?
– Oczyściłem się ze wszystkiego co nie było zgodne z moją naturą. Sądzę, że studia ostatnimi czasy stały się zbyt obligatoryjne. Nikt już nie idzie na nie aby przyswajać wiedzę, wiec i wykładowcy nie prowadzą zajęć z takim przekonaniem.

– A co na to twoi rodzice?
– Rodzice jako, że są nauczycielami nie pochwalają mojego pomysłu na życie, ale jak to mówi pewne angielskie powiedzenie ”you got to do what you got to do”!>

– Jaki jest Twój Pomysł Na Życie?
– Utrzymywać się z muzyki.

– A nie mogłeś muzyki studiować?
– Mogłem, natomiast studia są nastawione tylko i wyłącznie na muzykę jazzową i są bardzo wąsko ukierunkowane.
Jak na razie uczę się sam i dobrze mi to wychodzi. W dobie internetu mamy dostęp do wiedzy, do której jeszcze niedawno, nawet nam się nie śniło. Wracam do systematyki 4 do 6 godzin dziennie grania,
więc myślę że poradzę sobie bez studiów, bo sam przed sobą udowodniłem, że nie potrzebuję bata żeby ciągnąć ten powóz.

11212201_1657128727843557_434533156_n - Kopia (2)

Czyli idziesz za tym co dyktuje Ci serce?
– Serce jest często rozlazłe a umysł zbyt chłodny. Ja zazwyczaj to czuję w bebechach 😉 Powiedziałbym, że to całe ciało wysyła jeden sygnał!

A gdzie można zobaczyć twój występ?
– Staram się pojawiać na festiwalach gitarowych na terenie całej polski i czasem coś tam się uda nawet zdobyć. Czasami też gram w lokalach do przysłowiowego ”kotleta”, czasem jest to malutki koncert biletowany, czasem festiwal, a czasem uroczystości jak ślub czy zaproszenie dla młodzieży w szkole. Muszę jednak stwierdzić że nigdy nie zagrałem czegoś co było by odgórnie narzucone. Zawsze jest to mój repertuar.

– Wyjechałeś z Barlinka, zamieszkałeś w Poznaniu. Czy masz dwa pokoje? jeden tu i drugi tam? Czy wyprowadziłeś się całkowicie i usamodzielniłeś?
– Wyprowadziłem się, co nie znaczy, że nie wpadnę tam na jakiś miesiąc po prostu pocieszyć się tą ciszą i spokojem A jeśli chodzi o stan posiadania – pozbyłem się wszystkiego, mam tylko 21 elementów ubrania, mój styl jest raczej jednolity. Nie przebieram się na scenę, jestem tam taki sam jak tutaj.
Wyznaję zasadę minimalizmu.

– Ktoś mi kiedyś powiedział, że przeciętnie człowiek widzi jeden zielony kolor trawy a artysta widzi ich miliony
– To już jest zagadnienie dla kognitywistów 😉

– Ja pytam artystę
– Nie jestem Ci w stanie powiedzieć, co widzę i jak coś interpretuję. Jestem aby tworzyć muzykę a już od ciebie zależy co z niej wyciągniesz…

– Jesteś Laureatem T Burton Festiwal i zdobyłeś wyróżnienie na FingerStyleFeeling w Kaliszu. A gdzie można by przy najbliższej okazji Cię zobaczyć i posłuchać?

– Zapraszam na Cinart Festiwal 21 maja w Poznaniu i na mój kanał youtube : )

https://m.youtube.com/channel/UCNvkyqUTUIm3_wPr92P2HhQ

 

z  Michałem Sieniawskim rozmawiała: Sara Zdzitowiecka

foto: Zbychu Nowak

 

11212201_1657128727843557_434533156_n - Kopia