home Wywiady/Recenzje Wywiad z zespołem Majos Squad!

Wywiad z zespołem Majos Squad!

Majos Squad – zespół tworzony przez cztery różne osobowości. Istotą ich muzyki jest połączenie rapu z różnorodną muzyką rockową. Skład powstał w 2014 roku w Gorzowie Wielkopolskim, od tamtej pory młodzi twórcy z Majos Squad zagrali kilkadziesiąt koncertów. Ich ostatnim sukcesem jest zwycięstwo w konkursie w ramach projektu Lubuskie Dobrze Rockuje, który odbył się na festiwalu Wake Up and Live.

Poza zaszczytnym pierwszym miejscem dla najlepszego zespołu na Wake Up and Live, głosami publiczności oraz głosami jury wybrano najlepszych pojedynczych muzyków.
Dominik Marczewski, gitarzysta Majos Squad został okrzyknięty najlepszym gitarzystą festiwalowej części konkursowej (głosy zarówno jury, jak i publiczności), Kamil Meler najlepszym basistą ((głosy zarówno jury, jak i publiczności), najlepszym muzykiem został Adrian Fołta.

Lubuskie Dobrze Rockuje: Jak samopoczucie po festiwalu Wake Up and Live? Czy emocje związane z przyznanymi Wam zaszczytnymi tytułami, a także nagrodą główną Festiwalu już opadły?

Majos Squad: Emocje co prawda nieco opadły, za to na ich miejsce pojawiła się dodatkowa motywację do działania. Nie gramy na instrumentach od roku, dla nikogo z nas to nie jest pierwszy zespół. Docenienie przez jury oraz publiczność dodaje nam skrzydeł i chcemy pójść za ciosem. Mimo czasu wakacyjnego nie próżnujemy i już niedługo można będzie usłyszeć nas na kolejnych koncertach z nowymi kompozycjami. No i na naszym drugim mini-albumie!

LDR: Obecnie trwają prace nad Waszym nowym albumem. Jak możecie podsumować Wasze dotychczasowe działania w tym kierunku?

MS: Niemalże wszystko mamy już nagrane, pozostały nam jeszcze drobne szczegóły i pozostanie już tylko czekanie na utwory od naszego realizatora. Staramy się, aby ta płytka pojawiła się jeszcze w lipcu, a na pewno w te wakacje. Na razie możemy zdradzić, że będzie to 6 utworów, pokazujących nasz aktualny klimat koncertowy. Będzie moc!

LDR: Skąd czerpiecie inspirację jeśli chodzi o Waszą muzykę – teksty przede wszystkim?

MS: Jeśli chodzi o muzykę, inspirację bierzemy z głowy, czyli z niczego . Większość pomysłów muzycznych to efekt jam sessionów. Jesteśmy czteroma różnymi osobowościami. Każdy z nas mówi nieco innym dialektem muzycznego języka, jednak z różnic staramy się zrobić nasz styl, naszą różnorodność. Jeśli chodzi o teksty: Majos ma całe zeszyty tekstów, do których sięga i dobiera te pasujące do muzyki, lub odwrotnie – tłumaczy, czego od nas oczekuje. Zdarza się też, że tekst powstaje na freestylu, podczas jam sessionu Taki sposób tworzenia pozwala nam zgromadzić dużo materiału, po czym wybieramy i szlifujemy ten według nas najlepszy.

LDR:  Jak wyglądają Wasze najbliższe, wakacyjne plany koncertowe?

MS: Obecnie działamy, aby pokazać się na kilku koncertach plenerowych w naszej okolicy. Poza tym szykujemy piękną przygodę, ale o tym – jeśli dojdzie do skutku, będzie można poczytać na naszym fanpage’u. Trzeba pamiętać, że jesteśmy zespołem amatorskim, każdy z nas ma dużo obowiązków i nie zawsze zespół może być priorytetem… niektóre nasze pomysły musimy porzucać, inne okrajać lub modyfikować.

LDR: Jakie jest Wasze największe muzyczne marzenie?

MS: Trudno powiedzieć, co należy traktować jako marzenia, a co jako plany. Byłoby świetnie dawać kilkadziesiąt dobrych koncertów rocznie, by móc się uniezależnić od pracy na cały etat w fabryce. 🙂 Byłoby świetnie być rozpoznawalnym i lubianym zespołem na skalę kraju i móc spokojnie skupić się na tworzeniu i graniu koncertów. Jest to taka rzecz trochę z marzeń, jednak stale konsekwentnie do tego dążymy.
Jeśli puścić zupełnie wodze fantazji… byłoby dobrze zagrać koncert w filharmonii z orkiestrą symfoniczną. W takich miejscach nie grają byle jacy muzycy, trzeba reprezentować poziom i mieć dorobek artystyczny. Energia podczas takiego wydarzenia jest nie do opisania. W zeszłym roku w Gorzowie Wlkp. gościł już w takiej formie Miuosh – raper z Katowic, oraz niesamowity polski kompozytor i dyrygent Radzimir Dębski (Jimek). Ambitny plan, lecz w końcu marzenia są po to, by je spełniać, prawda?

Trzymamy kciuki za Wasze dalsze sukcesy i mamy nadzieję – do zobaczenia wkrótce!
Z zespołem Majos Squad (reprezentanci: Kamil Meler i Dominik Marczewski) rozmawiała Katarzyna Nowak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *