home Wywiady/Recenzje Wywiad z Kamilem Karmińskim / Forbidden Souls – premiera płyty „Stygmaty”

Wywiad z Kamilem Karmińskim / Forbidden Souls – premiera płyty „Stygmaty”

Lubuskie Dobrze Rockuje: Co było Waszą inspiracją do stworzenia nowej płyty „Stygmaty”? Chodzi mi głównie o teksty, których jak wszyscy wiemy sam jesteś autorem.

Forbidden Souls: Teksty do „Stygmatów” są jakby pamiętnikiem doświadczeń zbieranych przez ostatnie kilka lat.
Niektóre teksty powstały mniej więcej w tym samym czasie co teksty na pierwszą naszą płytę.
Np. tekst do utworu „Przyjaciele”, który to utwór miał być początkowo balladą, został napisany niespełna kilka miesięcy po premierze pierwszej płyty. Wiele po drodze się działo, nabywałem wiele różnych doświadczeń, obserwowałem, inspirowałem się, słuchałem ludzi…

Staram się zawsze być autentyczny w tekstach i przekazie.

Myślę, że to jest najważniejsze, to jest klucz który otwiera zaufanie słuchaczy. Bycie szczerym i prawdziwym.
Nie zdażyło mi się nigdy napisać tekstu dla kogoś, użyć tekstu kogoś innego czy pisać na tzw „kolanie”, czyli tworzyć coś na szybko przez potrzebę.
Cała płyta dotyka najważniejszych rzeczy w naszym życiu: miłości, przyjaźni, wiary, niepowodzeń, wzlotów i upadków czy nawet kwestii zdrady.
Jest to po prostu życiowa płyta oddająca ducha nas wszystkich – jeśli jakikolwiek artysta pisze z serca to co czuje, każdy będzie mógł się w jakiś sposób z tym utożsamić, ponieważ każdy z nas się spotyka z tym wszystkim w swoim własnym życiu.

Lubuskie Dobrze Rockuje: Czym są dla Was tytułowe „Stygmaty”?

Forbidden Souls: „Stygmaty” są pewną metaforą ale i drogą. Cała liryka, wszystkie te tematy które poruszam na płycie są pewnymi „stygmatami” w naszym życiu. To są te wszystkie problemy, „rany” które nas dotykają i które gdzieś się za nami ciągną w życiu jak gdyby miały się nigdy nie zagoić.

Ale „Stygmaty” to też nasz tytułowy ostatni utwór i kwestia wiary, pewnej drogi, namaszenia, napietnowania.
Dla mnie osobiście wiara jest odpowiedzią na te wszystkie ciężkie doświadczenia oraz drogą i celem.
Nasza kolejna płyta będzie nazywać się „Metanoja” czyli biblijna zmiana myślenia. Tam znajdzie się też wiele odpowiedzi na to co jest poruszane w „Stygmatach”, także nasz drugi krążek jest jakby „stanem przejściowym” jeśli można to tak nazwać.

Lubuskie Dobrze Rockuje: Jakie jest Wasze największe muzyczne marzenie?

Forbidden Souls: Hmm, chyba największym naszym marzeniem jest dotrzeć do jak największej grupy odbiorców i dzielić się z nimi naszą muzyką. Lata grania pokazały nam że w jakiś niesamowity sposób nasza muzyka pomaga innym i niesie ukojenie ludziom.
To też jest dla nas wielka motywacja.
Jeśli muzyka jest pewnego rodzaju lekarstwem to zdecydowanie naszym marzeniem jest dać owo lekarstwo wszystkim którzy je potrzebują.

Lubuskie Dobrze Rockuje: Koncertujecie? Gdzie niebawem będzie można Was posłuchać na żywo?

Forbidden Souls: Ostatni czas przed wydaniem płyty był raczej czasem prób, rozmów, szlifowania i domykania kompozycji utworów.
Także przez pewien czas było o nas cicho. Mało graliśmy.
Ale jesteśmy już po premierze płyty, która była zwieńczona pięknym koncertem pełnym fanów i dobrej energii i był to dla nas jakby „pas startowy”!
Zaczynamy ustalać trasę i na pewno pojawimy się w wielu większych miastach jak np Poznań, Wrocław czy Warszawa.
Dostaliśmy też zaproszenie do Dzień Dobry TVN a także Pytanie na Śniadanie i czekamy właśnie na termin wiec w stolicy zagościmy kilka razy w przyszłym roku.

Lubuskie Dobrze Rockuje: Czy macie w planach kolejne teledyski, promujące Wasz nowy album? Powstałe już „Ptaki” robią wrażenie!

Forbidden Souls: Dziękujemy za uznanie, bardzo nam miło 🙂!
Tak planujemy zrobić jeszcze co najmniej 3-4 teledyski do drugiej płyty, zdradzę nawet że jeden już powstał jakiś czas temu ale czeka na swój moment.
Mam wiele pomysłów na klipy, zajmuje się pisaniem scenariuszy do nich i jest to dla mnie bardzo inspirujące kiedy mogę dopowiedzieć cos obrazem do tekstu który napisałem. Można wtedy bardzo fajnie uzupełnić przekaz utworu.

Lubuskie Dobrze Rockuje: No i na koniec… Czego możemy Wam życzyć?

Forbidden Souls: Na pewno wytrwałości!
Bywa ciężko momentami, każdy z nas ma wiele swoich zajęć, pracę, rodziny. To ciężkie pogodzić to wszystko z pasją tworzenia muzyki.
No ale jest dla kogo to robić więc nie ustajemy.

Dziękujemy za wywiad!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *