home Niusy, Wywiady/Recenzje ~ We Wanna Fight! Now!! ~

~ We Wanna Fight! Now!! ~

wlaziii

z Wlazim z Bethel:

Sara: – Wstążki baletnicy, moro, mury, chmury, skrzypce, miecz – to kadry klimatycznego clipu „We Wanna Fight”. Czy to są atrybuty walki?

Wlazi: – Utwór powstał, by przypominać, że wiara w siebie daje nam ciągle nowe możliwości. Po to powstają piosenki, by każdy znalazł w tym impuls dla siebie. Na pewno nie głosimy walki wręcz, lecz duchową moc. Ta walka to przede wszystkim walka z sobą.

Sara: – …czyli jak głoszą słowa: „Wiara Siła Męstwo”

Wlazi: – …i dorzuć do tego: „Braterstwo” jak jest dalej w tej piosence, bo czasem sobie nie radzimy sami i potrzebny jest drugi człowiek.

Sara: – Bardzo zauważasz bliźniego obok siebie, zwłaszcza tego słabszego, chorego. Pierwszy koncert wasz to charytatywny, można zauważyć wasz udział w apelach i pomocnych akcjach. Skąd u młodego. energicznego, utalentowanego, urodziwego wokalisty taka wrażliwość i empatia?

Wlazi: – Tak mnie wychowali rodzice. za co jestem im niezmiernie wdzięczny.

Sara: – Czy oni pilnowali byś nie popadł w narcyzm?

Wlazi: – Oczywiście!  Rodzice i trójka rodzeństwa to moja pierwsza loża krytyków! Kiedy mają chwalić to chwalą a kiedy trzeba – zatrzymują mnie w moich zapędach, co po przemyśleniach uznaję za słuszne.

Sara: – Czy charakterystyczne oznaki w postaci czapeczki z literą `W` :), trójkolorowe barwy czy wojskowe – dają Ci natchnienie? Klimat do tworzenia?

Wlazi: – To lubię, ale zapalnikiem do tworzenia jest dla mnie drugi człowiek. A kolor? Mój ulubiony to zielony, ostatnio czarny a moro to lubimy wspólnie jako zespół. Jestem za barwami stonowanymi, bo uważam, że dają więcej do myślenia niż te krzykliwe przykuwające uwagę.

Sara: – Jaką czujesz atmosferę odnośnie Ciebie w rodzinnej miejscowości w Brzegu Dolnym?

Wlazi: – Bardzo przyjazną. Jestem odbierany pozytywnie przez moich znajomych z którymi chodziłem do szkoły jak też przez młodsze pokolenie jak i przez starsze 🙂

Sara: – Czy Ty masz przywiązanie do jednego zespołu od lat?

Wlazi: – Tak – Maleo Reggae Rockers – temu zespołowi mega kibicuję. Zawsze stanę za nimi murem!

Sara: – O…!! To tak jak i ja…!!

Wlazi: – Widziałem z Maleo twój wywiad 🙂 W latach licealnych poszukiwałem muzycznie i trafiłem na ich płytę. Jeździłem na ich koncerty, potem się z nimi zapoznałem.  Jesteśmy dobrymi kolegami, spotykamy się na koncertach i często w moich głośnikach leci ich twórczość!

Sara: – Śpiewasz chętnie z innymi wykonawcami reggae? np. z Gutkiem z Indios Bravos, z Nadią z Naaman.

Wlazi: – Jestem zawsze za tym, by wspierać się wzajemnie, łączyć scenę i muzyków, uczyć się nowego.

Sara: – Często po secie koncertowym wychodzicie na bis a po tym bisie się koncert rozkręca 🙂

Wlazi: – Publiczność generuje emocje wiadomo 🙂 Nie zamykamy się w ramach koncertowych, nie składamy po bisie sprzętu i jeśli nie ma czynników, które sprawiają, że trzeba kończyć i wyjeżdżać – zostajemy do późnych godzin nocnych na jam session – to nam daje ogromną radość.

Sara: – I tej radości oczekujemy i w ten weekend w Lubuskiem! 🙂

 

_przed koncertem w kostrzynie_rozmawiała_sara zdzitowiecka_24.10.2014_

1wlazi