home Wywiady/Recenzje ~`w przestrzeni poza schematem`~

~`w przestrzeni poza schematem`~

Z perkusistą RWA

na premierze płyty `ODPOWIEDZ`
w gorzowskim klubie C-60

– Grając koncert, dany utwór wykonujesz zawsze tak samo czy pozostaje pole do spontaniczności?
– Mam opracowany schemat, w którym jest przestrzeń na improwizację, którą bardzo lubię : )

– Dlaczego w twej perkusji dwa instrumenty się wyróżniają kolorem i nie są zielone?
– Bo te dwa są szczególne! Ten w kolorze naturalnym o słojach falowanych jest z drzewa afrykańskiego noszącego nazwę bubing. Ma brzmienie silne, strzeliste, przebija się w sam sobie i nie potrzebuje zbytniego nagłośnienia.

– I kiedy ma zastosowanie?

– W utworach, gdzie są miejsca spokojne, wyciszające a gitara gra wysokie dźwięki. Następnie wchodzi motyw główny i ja przechodzę na werbel główny.

– Czyli na ten drugi szczególny instrument który ma poziome słoje i jest wykonany z..?

– Wykonany jest z klonu i ma brzmienie ciepłe i skupione. Ten werbel jest zrobiony dla mnie na zamówienie. Ma on wymiennie korpusy i mogę ściągnąć górę i włożyć różne rodzaje, np. metalowy, aluminiowy czy właśnie z drewna.

– Grasz też w innych zespołach. Czy to nie koliduje z RWA?
– Nie koliduje. RWA to muzyka bardziej klubowa. Na plenery też się nadaje, ale tam gdzie publiczność jest raczej rockowa i słucha przekazu, bo to w naszej muzyce jest ważne,
gdyż nasze teksty nie są przypadkowe.

– Dlaczego wydanie płyty trwało tak długo?
– Sam fakt nagrywania zakończony został latem ubiegłego roku.
Później to czas miksowania materiału. Z racji tego że nagrywaliśmy na wyjazdach – w studio koło Poznania gdzie byliśmy wiele razy i za każdym razem musieliśmy się jako zespół zebrać i się tam udać, a wiadomo, że każdy z nas ma swoje życie, swoje sprawy – dlatego tyle to trwało.

– A jak trema przed premierą?
– Trema była, ale kiedy się rozstawiliśmy, odbyliśmy generalną próbę poczułem się odprężony. A najlepiej się czuję podczas koncertu,gdy jest świadomość, że wszystko jest ok na scenie a publiczność przy scenie dobrze się ma!


– Na fanpage dzień przed premierą ukazała się informacja: „13:40 – przesyłka dojechała. Czyli jednak trafiliśmy z terminem koncertu! 🙂 ”

Czy gdy otrzymaliście przesyłkę to nie było żadnego zakoczenia i wygląd płyty wam odpowiada?
– Jak najbardziej. To,co chcieliśmy to dostaliśmy, graficznie nam odpowiada – pastelowa i stonowana.

– Twoje pałki są podpisane: Michał Dąbrówka. Dlaczego on i skąd je masz?
– Lubię tego perkusistę, bardzo mnie inspiruje. Jest bardzo dokładny i rzetelny w tym co robi. A pałeczki kupiłem od znajomego perkusisty z Poznania.

– Czy często wymieniasz pałki? Ile ich posiadasz?

– Ciężko jest powiedzieć jaka jest częstotliwość wymiany, bo pałeczka potrafi pęknąć w najmniej oczekiwanym momencie. Podczas koncertu staram się mieć kilka par, ale nie mam jakiejś swojej ulubionej marki.

– Ile godzin tygodniowo ćwiczysz na perkusji i w jaki sposób? czy w domu stukasz na padzie żeby nie być głośnym czy masz specjalne pomieszczenie wygłuszające?
– Tygodniowo ćwiczę około 10 godzin, może trochę więcej. Perkusja jest instrumentem typowo fizycznym i trzeba być cały czas w formie. Wiadomo, że są różne dni, raz gra się lepiej raz gorzej. Musi być motywacja, wena i zapał. Ćwiczę w sali prób na perkusji, a w domu na gumowym padzie.

– Jak trzeba dbać o instrumenty perkusyjne?
– Moim zdaniem dbanie o instrument polega przed wszystkim na pilnowaniu stroju i naciągów, żeby nie były za bardzo wytłuczone. Co jakiś czas robi się generalne czyszczenie korpusów i osprzętu specjalnymi pastami polerskimi.

– Czy lubisz też grać na bębenkach?
– Tak, bardzo chętnie na bongosach sobie ćwiczę.

– Gdzie zagracie najbliższy koncert?
– Zapraszamy do Żagania 25 kwietnia gdzie zagramy jako support przed zespołem Proletaryat.

z adrianem fołta – rozmawiała: sara zdzitowiecka
foto: marta niemczyk i grzegorz pasek

c-60