home Niusy, Wydarzenia inSULator Festiwal – Relacja

inSULator Festiwal – Relacja

W minioną sobotę 3 lipca w Sulęcinie odbyła się pierwsza edycja inSULator Festiwal czyli wydarzenie stworzone z myślą o miłośnikach mocnych brzmień.

Do zaprezentowania swojego repertuaru zostały zaproszone zespoły z województwa lubuskiego i związane z projektem Lubuskie Dobrze Rockuje. Ich utwory znajdują się na składance LDR, którą również można było zdobyć na sobotnim festiwalu. Mimo, że każda z grup porusza się w kręgu muzyki metalowej to śmiało możemy powiedzieć, że muzycznie było bardzo różnorodnie.

Fani spragnieni muzycznych doznań zaczęli się szybko gromadzić przy Scenie Pod Lipą by nie przegapić występu żadnego z zespołów.

Jako pierwsza na scenie, chwilkę po godzinie 20:00, pojawiła się ekipa z Trzciela – Dyfër, czyli soczysta dawka thrash metalu, inspirowana sceną zachodniego wybrzeża USA, lat osiemdziesiątych. Gościliśmy ich blisko rok temu podczas Lubuskie Dobrze Rockuje Fest i wspaniale jest słyszeć postęp jaki robi ten młody kwartet. Nie zabrakło melodyjnych i szybkich gitarowych galopad okraszonych solówkami oraz jadowitych polskich tekstów mówiących o sensie życia, prawdzie i priorytetach. Zespół został bardzo ciepło przyjęty przez licznie zgromadzoną publiczność.

Po krótkiej przerwie technicznej na scenie usadowił się zespół Baalzagoth. Pochodzący z Kostrzyna nad Odrą kwintet zabrał nas na wycieczkę przez bardziej piekielne dźwięki – death metal w najczystszej postaci. Ciekawość i aplauz wzbudził 13 letni perkusista zespołu, Mikołaj, brawo!Grupa zaprezentowała cały materiał z debiutanckiego albumu, który swoją premierę będzie miał w drugiej połowie 2021 roku. Płyta została nagrana w bardzo cenionym i renomowanym Heinrich House Studio w Legionowie. Po koncercie jesteśmy pewni, że zapowiada się niesamowicie ciekawy materiał, a reakcje fanów to jak najbardziej potwierdzają.

Kolejna przerwa techniczna to chwila na szybki konkurs,w którym kolejni szczęśliwcy dostali płyty Lubuskie Dobrze Rockuje. Następnym zespołem prezentującym groove-thrash metal była żagańsko-wrocławska załoga Mindfak. Po muzykach widać było spore doświadczenie i obycie sceniczne, grali w swojej historii przed takimi grupami jak Soulfly, Vader czy Acid Drinkers oraz podczas festiwalu Wake Up & Live w 2016 roku. Porwali fanów do zabawy od pierwszych dźwięków i tak pozostało do końca tego jakże energetycznego koncertu. Nogi same rwały się do szaleństwa, a żywiołowe reakcje publiczności mówiły same za siebie. Mindfak zagrał głównie utwory ze znakomitego albumu „Wierutny” wydanego w 2019 roku i już nie możemy się doczekać nowych kompozycji.

Ostatni szybki konkurs płytowy i na scenie po 23 pojawił się, założony w 2009 roku, gorzowski zespół Anemja. Gościliśmy ich rok temu w lipcu w Radio SOK podczas oficjalnej premiery świetnego albumu „Dychotomia”, z którego w sobotę usłyszeliśmy wiele utworów, ale również nowości nigdy wcześniej nie prezentowane. Mimo późnej pory dynamiczna mieszanka hardcora z metalem, okraszona mocnym wokalem, wprawiła fanów w szaleństwo, a znakomita interakcja zespołu z publicznością jeszcze bardziej rozgrzała gorącą atmosferę. Przy takich dźwiękach nie sposób było ustać w miejscu!

To był wieczór godny zapamiętania i powtórzenia. Frekwencja oraz rozradowane twarze muzyków, fanów oraz organizatorów są tego najlepszym dowodem. Cały festiwal przebiegał w niezwykle przyjaznej i braterskiej atmosferze, co potwierdza jak bardzo wielka jest potrzeba by spotykać się na tego typu wydarzeniach, a plenerowa lokalizacja festiwalu okazała się strzałem w dziesiątkę. Wszyscy opuszczali teren festiwalu naładowani pozytywną energią, z błyskiem w oku i szczerym uśmiechem – o to chodziło!

Dziękujemy z całego serducha wszystkim zespołom, przybyłym fanom – jesteście wspaniali – i mamy nadzieję, że widzimy się wkrótce!