home Wywiady/Recenzje ~ Czasem śpiewam sam sobie ~z Gutkiem z Indios Bravos:

~ Czasem śpiewam sam sobie ~z Gutkiem z Indios Bravos:

Sara Zdzitowiecka: -Czy ciągłe koncertowanie to bardziej żmudna praca czy twórcze uniesienie? Piotr Gutkowski: –Kiedy wszystko na scenie płynie i „żre” jest uniesienie, kiedy czujemy komfort i możemy czarowac dźwiękiem to publicznośc czuje naszą energię i odwdzięcza sie swoją energią. Piosenki powstają w twórczym natchnieniu, kiedy coś się w środku rodzi i trzeba to wydac na zewnątrz. Gdy się krystalizuje nowy utwór – często jest się wtedy we wzniosłym stanie. To piękny stan. A koncert to też fizycznie ciężka praca i wiąże się z dawką stresu.

 
– Twój przyjaciel z zespołu Piotr, gdy dzielił się pierwszym wrażeniem, które miał gdy spotkał Ciebie powiedział, że ujęło go w Tobie między innymi to, że śpiewałeś ze sceny do kilku osób a czyniłeś to z całym zaangażowaniem serca. Czy zdarza Ci jeszcze czasem występowac dla kilku osób?
– Ja nawet sam dla siebie śpiewam z zaangażowaniem serca!
Zdarza się koncertowac dla niewielu osób gdy trasa przebiega przez niewielkie miejscowosci.
Nie wyobrazam sobie traktowania publicznosci gorzej dlatego, że jest jej mniej.
Specjalnie byśmy tam nie trafili, ale jest nam po drodze i gramy tam również.
Tu chciałbym zaakcentowac, że Sulęcin mimo, że miasto nieduże – jest szczególne. My Sulęcin podajemy jako przykład pozytywny, że tu jest wykształcona świadoma publicznośc. Jest klub, który przyciąga fajnych ludzi, alternatywną młodzież, grają tu niezłe kapele i koncerty są z wysokiej półki, macie świetnego animatora kultury i nie zagrac w Sulęcinie to naprawdę byłaby strata!

 

– Macie takie założenie, że nie gracie częściej w jednym miejscu niż co 9 miesięcy.


– Tak, bo wychodzimy z założenia, że warto po sobie zostawic niedosyt i oczekiwanie niż pojawiac sie na każde życzenie.


– Do znajomych na facebook zaprosic Cię nie można?


– Nie można, bo mam tylko fanpage i nie ja się tym opiekuję. Ja pomagam w prowadzeniu tego fanpage gutkowego. Mam też kanał youtubowy, ale ja też go nie prowadzę.
Raz na jakiś czas zbieram się by coś tam nakęcic i opowiedziec. Wiem, że ludzie tego oczekują, bo nie chcą znac mnie tylko ze sceny i z klipów, ale chcieliby coś więcej wiedziec o mnie. Rozumiem to i jako swą powinnośc traktuję żeby udzielac sie w taki sposob.
Sam nie mam potrzeby posiadania profili, nie posiadam nawet gadu-gadu, jestem za komunikacją tradycyjną.

 

– Zdradzisz nam przepis na Twoją ulubioną zupę na mleku kokosowym?


– Do mleka kokosowego dodajemy wschodnie elementy: trawa cytrynowa, sok z limonki, curry.
Można ją zrobic w różnych wariantach, z krewetkami, z warzywami, z samą soczewicą czy dodac jakiś smaczek np. cebulkę przysmażoną na patelni.


– Często tak gotujesz?


– Częściej teraz gotuję zupy typu pomidorowe czy brokułowe ze względu na moje dzieci, ale myślę, że przyjdzie taki moment, że chętnie będą ze mną jadły i moje pikantne zupy.

 

– Czy Twoje dzieci są świadome tytułu i treści najnowszej płyty ”Jatata'?


– Córeczka tak i chętnie śpiewa, synek jest za mały. 

 

– Zarówno wy jako zespół jak i słuchacze nie traktują waszej muzyki jako rozrywki, ale jako przekaz duchowy.


– Zawsze nas to bardzo cieszy gdy widzimy, że nasi odbiorcy wynoszą z koncertów coś więcej niż tylko rozrywkę i same dźwięki. Bo mamy takie poczucie, że fajnie gdy w muzyce jest przekaz z którym można się utożsamiac i miec punkt odniesienia. Mi nie wystarczy ładna muzyka i zgrabnie napisany tekst, który brzmi rasowo, ale co z tego? To jest muzyka tła, nieważna, jest o niczym. Ja nie chcę takiej muzyki tworzyc.

 

– Zacytuję Ciebie. Powiedziałeś, że „gdy ma się odmienne nastawienie do wszechświata to zmienia się wszechświat wokół siebie ponieważ inni odczuwają te wibracje”Jesteś inny, ale to nie znaczy zbuntowany i wulgarny. A może właśnie dlatego, że bunt i wulgaryzmy są tak powszechne to jesteś inny. Zmieniasz wszechświat z uśmiechem?

– Mnie też się zdarza byc zbuntowanym i wulgarnym, ale ogólnie jestem człowiekiem szczęśliwym. I moje szczęście generuje szczęście wokół mnie.

luty 2014 – W KLUBIE U BULKA – z Piotrem Gutkiem Gutkowskim rozmawiała Sara Zdzitowiecka/foto:Marek Dębowski

1606879_10203121247179102_1341115043_n