home Niusy, PIÓRKO SARAJ, Wywiady/Recenzje ~pomiędzy zawieszeniami~

~pomiędzy zawieszeniami~

Z wokalistą&gitarzystą Lao Che
Hubertem Dobaczewskim zwanym „Spięty”:

-Śpiewasz tylko po polsku?
-Raczej.

-A te urozmaicenia czasem między kawałkami?
-To spontaniczne, nie do końca kontrolowane wstawki…

-Przetłumaczalne?
-Nieprzetłumaczalne.

15232288_1009587809145667_6013929053328022838_n

-Tekst o Noe w waszej piosence: „Hydropiekłowstąpienie” podaje, że on czasem się spinał. Ty sprawiasz wrażenie zdystansowanego a jednocześnie zwiesz się „Spięty”. Cechuje się przekorność?
-Ja myślę, że Noe nie był taką nieskazitelną postacią. Był mocno pogubiony, miał problem z alkoholem. A na jego barki Bóg zrzucił wielką odpowiedzialność. On się trapił: „Dlaczego ja? Ja mam ratować ludzkość? Przecież nie potrafię unieść poranka…” A jednak podołał. I jak jemu się udało, dlaczego mi ma się nie udać?

-Zatem czytasz historie biblijne?
-Czytuję, ale najbardziej odnoszę się do własnych doświadczeń i przemyśleń. Poszukuję prawdy, staram się badać co jest dla mnie dobre, co złe i do tego się dostrajam.

-W piosence „Dym” śpiewasz:
„Rzuciłem palenie i kościół też
do pierwszego czasem wracam
do drugiego nie
jak Spięty Bogu tak Bóg Spiętemu
bądź miłościw mnie niegrzecznemu”

-Tak, bo jeśli chodzi o relację z Bogiem uznaję, że jest ona możliwa w sposób indywidualny, poza kościołem.

-Jesteś jak śpiewasz: „piekielnie sfrustrowany”?
-Bywam. Jednak stawiam na to co buduje, unosi w górę. Gdy ocieram się o beznadzieję – nie będę piał na pochwałę tego.

-Wśród twoich utworów jest „Bajka o misiu”. Piszesz dla dzieci?
-Ta bajka nie jest napisana dla dzieci, ale mam takie marzenie, by dla nich pisać. Jednak to wymaga subtelności. Mam wrażenie, że nie jestem na to gotów, że jeszcze potrzebuję się nieco wyszumieć. Ten temat dzieciom nie jest zamknięty dla mnie, ale w innym wymiarze niż płyta „Dzieciom”, która jest dla dorosłych dzieci. No, ale przyznaję, że to też jest takie w moim stylu coś odwlekać, odkładać, czekać na właściwy moment. A skoro mam małe dzieci to pewnie to jest właśnie ten naturalny moment. Czytam im dużo na dobranoc.

– I także wymyślasz spontanicznie na dobranoc?
– Był czas, gdy córka za tym przepadała i wymagała wręcz tego ode mnie, więc coś kleciłem. Jednak ja preferuję formę wierszowaną, która wymaga przemyślenia, czasu i skupienia. Tuwim mnie w tym inspiruje, który umiał w szerokim spektrum dotrzeć i do dzieci i do dorosłych i do refleksyjnych i do buntowników tych niepogodzonych.

– A czy ty jesteś ten niepogodzony czy ten refleksyjny?
– Jestem niespokojny, choć wyważony. Właściwie wszystko biorę pod rozwagę, nie działam impulsywnie. Procesowi twórczemu poświęcam wiele energii by wypracować swój patent, nie spieszę się. Tak jest ze wszystkim. Np. gdy jest kwadrans przed koncertem chłopaki już by chcieli ruszać na scenę i grać. Ja wolałbym żeby to była godzina i kwadrans.

15137397_1009590085812106_7432323323943163577_o

– A denerwujesz się, jak coś Ci się wymknie na scenie spod kontroli?
– Jeśli chodzi o takie aspekty typu, że struna mi pęknie czy kabelek nie styka, to nie. Agresywne zachowanie publiczności mnie denerwuje i reaguję na to. Wiadomo, że tam gdzie alkohol i tłum, tam bywa nieprzewidywalnie.

– Podczas koncertowania cały zespół sprawia wrażenie maksymalnie zaangażowanego. Czy za każdym razem odczuwacie efekt endorfinowy jak biegacz w maratonie?
– Tak z różnicą taką, że u biegacza nie ma czynnika alkoholowego, a w trasie muzyków jest. Jest to zawarte w całym tym anturażu okołokoncertowym i jest to takie „chłopaczarskie”.

– Wolisz mikrofon czy gitarę?
– To i to sprawia mi ogromną przyjemność, ale w wokalu jest jest większa możliwość wyrażenia się.

– Czy w wyrażaniu wolisz dosłowność, humor czy też domieszkę cynizmu i sarkazmu?
– Mogę tylko opowiadać, jak widzę rzeczywistość i mogę to zrobić autentycznie lub nie. Myślę o wielu płaszczyznach w sensie tezy ale nie pewnika. Dobrze też jest się zastanawiać nad śmiercią, bo to jedyna sprawiedliwość która nas czeka. I warto się do tego odnosić.

15195961_1009589839145464_4390474950591036902_o
– A kontaktu z Tobą osobistego nie można nawiązać wirtualnie? Masz wprawdzie profil na portalu społecznościowym ale ostatni wpis masz z..
– Z 1800 któregoś tam roku, tak wiem 😉

– To jak fani mogą się z Tobą komunikować?
– Przy okazji koncertów tylko, inaczej nie ma sposobności.

– Dlaczego..?
– Bo taki jestem po prostu..

– Jesteś introwertyczny?
– Nie, ale zdarza mi się zawieszać. We własnych zamyśleniach.

/ rozmawiała: sara zdzitowiecka / kostrzyn / 25.11.2016 /

/ foto: krzysztof nesterowicz /

15192784_10211213663404450_6267083860944770500_n